czwartek

Minimalistyczna kolekcja kosmetykow do makijazu :)

Hej.
Minimalizm zapanowal na trwale w moim zyciu. Nie mam z nim wiekszych problemow, jezeli chodzi o wystroj domu, moja ''szafe'', dodatki takie jak torebki, buty czy bizuteria. Pielegnacja u mnie tez jest bardzo oszczedna . Jednak makijaz zawsze byl moja pieta achillesowa. Od paru lat daze do utrzymania takiej wielkosci ''kolekcji'' kolorowych kosmetykow jakiej naprawde potrzebuje.
Dzis chcialabym pokazac Wam moja ''gromadke''  produktow do makijazu. Nie za duza, nie za mala. Wciaz mysle o zastapieniu niektorych produktow przez inne, bardziej odpowiadajacych moim potrzebom, ale staram sie zuzyc to co mam zanim udam sie na zakupy. :) Bo minimalizm to nie tylko planowanie zakupow ale rowniez wykorzystywanie tego co juz sie kupilo.


Caly moj zbior trzymam w lnianym worku, ktory dostalam kilka lat temu przy okazji jakiegos zamowienia. Polubilam ten lniany woreczek na tyle, ze postanowilam nie kupowac zadnych nowych kosmetyczek. Jest wielkosci dloni. Jego wielkosc swietnie ''kontroluje'' wielkosc mojego zbioru. ;) Po prostu za duzo produktow sie tam nie zmiesci.
Metoda ''malej kosmetyczki'' jest swietna na poczatek. ''Mala kosmetyczka'' wyda sie szybko zapelniona ''po brzegi'' i dzieki temu ,moze nawet odejsc ochota na zakupy.


Oto co obecnie posiadam:
*BB krem , ktory sluzy mi jako ''korektor pod oczy''
*Tusz
*Rozswietlacz Bourjois
*kilka szminek w dziennych kolorach (bedzie o nich post)

Posiadam rowniez 3 lakiery do paznokci:
*Blady pudrowy roz Maybelline
* Mocny i ciemny Roz z Avonu
* Niebieski Kobalt Wibo


W moim woreczku znajduje sie rowniez cien z Faberlica w kolorze granatowym. Zarowno cien jak i niebieski lakier Wibo dostalam od rodziny. Nie stosuje Faberlica na codzien. Jednak zostaje u mnie na ''wyjatkowe okazje''.
W woreczku  zawsze znajduje sie takze lusterko i penseta.
To cala, moja, minimalistyczna ''kolekcja''.
Moj makijaz tez jest zazwyczaj oszczedny: korektor pod oczy (w tej roli bb krem), tusz, rozswietlacz pod luki brwiowe i zalamanie powieki a takze na kosci policzkowe i szminka.
Polowa ''drogi do minimalimu'' za mna. Jestem zadowolona z obecnego zbioru. Polowa sukcesu to rowniez okreslenie co tak naprawde jest nam potrzebne a co niekoniecznie. Wazne rowniez aby po okresleniu swoich potrzeb, nie ulegac chwilowym modom i nie kusic sie na nowinki ani produkty ''jednej okazji czy swieta''. Uzylybysmy je tylko raz. Wciaz pracuje nad zapanowaniem nad pokusami, ale jest coraz prosciej a minimalizm jest swietnym sposobem na zaoszczedzenie pieniedzy.

A jak Wasza kosmetyczka? Co myslicie o minimalizmie w makijazu? 
Pozdrawiam i Milego Dnia:)

14 komentarzy:

  1. świetny dający do myślenia post... ja mam o wiele więcej;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kazda ma tyle ile potrzebuje i lubi. :) Mnie za duza ilosc denerwuje. Tym bardziej, ze malo co uzywam. Obecnie jest optymalnie dla mnie. :)

      Usuń
  2. Podziwiam :) Moja kolekcja jest większa, ale póki co jej nie powiększam, a wydaje albo zużywam :) Oparłam się promce w rosku, choć w Hebe już nie ale kupiłam tylko 3 sztuki ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tych promocjach ciezko ''nie poplynac'', sa bardzo korzystne. ;) Na szczescie tu w UK nie ma takich promocji i w ogole nie zachodze do drogerii jak nie mam po co. Dzieki temu omija mnie ''informacja'' o promocjach i nowosciach ,ktore by kusily. Pewnie jakbym odwiedzila hebe tez by mi si cos spodobalo. Obecnie staram sie omijac nieplanowane zakupy . ;)

      Usuń
  3. Faktycznie nie masz powalającej ilości ;) Ja również mam ich dość mało, podobną liczbę do Twoich. Jestem za minimalizmem. Nie lubię przywiązywać się do rzeczy, kupować za dużo i malować się zbyt często. Ostatnio zrezygnowałam całkiem z makijażu i jestem zadowolona - polecam spróbować ! Przez ostatnie dni stawiam na nawilżenie i oczyszczenie mojej skóry twarzy. :* Więcej mam maseczek i kremów oraz innych specyfików niż produktów do makijażu. Pozdrawiam i zapraszam do mnie: https://lamliwypaznokiec.blogspot.com/2018/10/zdanie-ktorego-bardzo-nie-lubie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIe malowalam sie 4 pelne miesiace i nie tesknie z pelnym makijazem. :) Obecnie moj makijaz jest bardzo oszczedny : tusz i korektor. Cera odpoczywa ;)

      Usuń
  4. Mam tego troche wiecej, ale tez bez przesady😉 malowac sie nie potrafie, a caly Moj codzienny make up sklada sie z rozswietlacza, rozu, tuszu I cieni do brwi 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do rozu nie umiem sie przekonac. Kilka razy probowalam ale czuje sie z rozem ''dziwnie'' wiec sobie dalam spokoj . ;)

      Usuń
  5. I'm not sure why but this site is loading very
    slow for me. Is anyone else having this problem or is it a problem on my
    end? I'll check back later on and see if the problem still exists.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo minimalistycznie widzę, ale jeśli czujesz się z tym, dobrze to super :) U mnie byłoby to niemożliwe, choć sporo kolorówki w ostatnich miesiącach zdenkowałam, ale ja jestem freekiem makijażowym, choć nie 100%, bo wyjść bez makijażu potrafię i wcale się tym nie przejmuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kazda z Nas robi to co lubi i w czym czuje sie dobrze. :)

      Usuń
  7. Minimalizm to nie moja bajka, przynajmniej jeszcze nie przez chwilę :P

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja mam duuużo wszystkiego ale to nie problem, bo jak nie mam ochoty to się nie maluje a jak mi się zachce ....wtedy otwieram "kosmetyczny sezam" :)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje za przeczytanie mojego postu. Moze zostawisz komentarz:-) Milo bedzie poznac twoje zdanie na ten temat:-)

Nie musisz zostawiac linkow bo odwiedzam komentujacych :-)