Nauka przez Zabawe :)

Hej,
Jak nauczyc malego uparciuszka alfabetu i jak pomoc w nauce pisania? Nauka przez zabawe zawsze skutkuje. Pokaze co ja robie, co kupuje by pomoc mojej corci i synkowi (ktory zaczal w tym roku chodzic juz do brytyjskiej zerowki) . 


Jednym ze sposobow to kupienie ''zeszytow cwiczen'' gdzie dziecko moze cwiczyc raczke malujac szlaczki , paski.. Na poczatku przydaja sie cwiczenia posiadajace sliskie strony przystosowane do pisania pisakiem . Na zasadzie pisze pisakiem /zmazuje gabka. Dzieki sliskiej stronie moze probowac wielokrotnie. Takie cwiczenia kupowalam 2 lata temu dla corki teraz przyszla kolej na synka. Dla starszych dzieci ktore juz umieja pisac ale zaczynaja swoja przygode z matematyka i dodawaniem jak moja corka ,polecam smieszne lamiglowki. Matematyka w formie zabawy. Laczenie numerkow aby powstal obrazek, szukanie cyferki ktora ukrywa sie pod fikusnym symbolem i odgadywanie wyniku dzialania. Taka nauka dodawania i odejmowania spodoba sie nawet leniuszkom.W ten sposob jednak nie tylko powtarzamy dzialania ale  dziecko cwiczy kojarzenie, spryt, laczenie faktow , cwiczy reke np. dzieki rysowaniu linii po wykropkowanym szlaczku.  
Niedawno uzupelnialam zasoby i kupilam kilka zeszytow cwiczen w ksiegarni internetowej (tej co zwykle czyli ksiazka.co.uk). Oto co kupilam dla corci i synka.
dla corci. Cwiczenymy dzialania

lamiglowki  dla corci ''do zabicia czasu w deszczowe popoludnie'' :)

dla corci. Szukamy nazw przedmiotow. Zabawa i cwiczenie ladnego pisania
a takze wesole dzialania matematyczne



To zamowilam dla synka

sliskie stony do pisania pisakami


Kolejna mozliwoscia ulatwienia dziecku zapamietania alfabetu i cyferek sa piosenki. My sluchamy z youtuba. Synek uwielbia piosenki. Powtarza alfabet i uczy sie nowych slow. 1 literka 1 wyraz. Liczymy np.zwierzatka wraz z farmerem. Dzieki piosenkom poznamy takze ksztalty i kolory. Piosenki dzieci sluchaja chetnie i nawet nie wiedza kiedy sie ucza.









Ostatni sposob ,ktory polece gdy mamy wiecej niz 1 dziecko to ''zabawa w nauczyciela''. Moja corcia rozklada wtedy karty z alfabetem (gra kupiona w charity shopie ) i udaje ze jest nauczycielka a jej mlodszy brat uczniem. Synio powtarza po corci literki i wyrazy. Widze ze to przynosi efekty i kilka nowych liter juz zapamietal. Przy wieczornym czytaniu bajek pytam sie syna czy wie jak dana literka z wyrazu sie nazywa i czesto odpowiada poprawnie. Oczywiscie na koniec polece rowniez zabawy na spacerze. Na dworze mozna liczyc wszystko: drzewa, kasztany. Bawic sie w ''kolory'': rodzic prosi aby jak najszybciej dzieci powiedzialy rzecz z otoczenia w kolorze ktory on wymieni. Niezliczona ilosc mozliwosci do zabawy i nauki jednoczesnie:)


Znacie jeszcze jakies sposoby?

Komentarze

  1. Naprawdę się starasz :) Na efekty nie będziesz długo czekać :) Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram sie jak mogę ale jako matce i tak zawsze wydaje mi sie ze nie wystarczająco i można by więcej ''wycisnąć'' ;) I szukam nowych sposobów ;)

      Usuń
  2. bardzo fajne zachęcające do zabawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram sie;) matki musze byc wszechstronne ;-)

      Usuń
  3. Moja Nadia bawi sie w szkole ze swoim mlodszym kolega. Uczy go pisac, czytac i cyferek :-) I o dziwo jest bardzo cierpliwa, nie to co ja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie tez brakuje czasem cierpliwości. Cieszy mnie wiec ze syn szybko lapie i lubi sie uczyć. Wieczorem umie usnąć z ksiazka na kolanach;-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziekuje za przeczytanie mojego postu. Moze zostawisz komentarz:-) Milo bedzie poznac twoje zdanie na ten temat:-)

Nie musisz zostawiac linkow bo odwiedzam komentujacych :-)