Ksiazka: Menzel Iwona ''Zatanczyc czeczotke''

Hej.
Wreszcze zrobilo sie cieplej. Nawet nie wiosennie a wrecz latnio. Caly weekend spedzilam na spacerach i zabawach z dziecmi na dworze ale wieczorem w koncu posiedzialam z ksiazka. Dzis chcialabym opowiedziec Wam o powiesci Iwony Menzel ''Zatanczyc czeczotke''. Zapraszam na recenzje:)

Kilka slow o fabule:



Moje Zdanie:
Nie sadzilam ze ta powiesc mnie wciagnie. Raczej bylam przygotowana na ''chlodne'' przeczytanie ksiazki tak dla zabicia czasu bez wiekszej ekscytacji. Powieci ''okolo-milosne''  to nie moja dziedzina. Na Poczatku powiesc wydawala mi sie troche zawila bo akcja umiala sie ot tak urwac gdy tylko zaczynalo sie robic ciekawie i nagle ni stad ni z owad pojawialo sie nowe miejsce, nowe nieznane postacie i nie wiadomo bylo oco chodzi. Jednak pozniej wszystko laczy sie w zlozona calosc. Niestety niekiedy opisy  sa zbyt dlugie jak dla mnie ,choc moje zniecierpliwienie dla dlugich opisow moze byc spowodowane zbyt czestym czytaniem kryminalow w ktorych akcja toczy sie bardzo szybko.
Aleksandra wydaje sie byc dziewczyna ktora zazdrosci swojej siostrze  sposobu zycia. Uwaza ze siostrze zbyt latwo wszystko przychodzi, czuje sie rowniez niezauwazana i niezrozumiana do konca przez innych czlonkow rodziny podczas gdy tak naprawde rodzice w szczegolnosci mama podziwia swoja madra studentke o czym oczywiscie Aleksandra nie wie. Jednak starcia na polu matka-corka wystepuja w naturze dosc czesto;)  Z powodu ogolnego poczucia niezrozumienia oraz braku widokow na ciekawy zwiazek Nasza Aleksandra postanawia znalezc idealnego kandydata na tatusia, potajemnie zajsc w ciaze a nastepnie samotnie wychowywac dziecko. 
Powiesc skupia sie  glownie na zenskich czlonkach rodziny:Aleksandrze, jej siostrze, ich Matce i ciotce ,ktora przyjezdza w odwiedziny z Niemiec. Ciekawy watek stanowia rowniez poszukiwania nieznanego Ojca prowadzone przez przemila Amy oraz wynajetego detektywa;-)
Ksiazka jest ciekawa i mimo tych naglych urywanych watkow i zmian miejsc i postaci , ostatecznie ani sie nie obejrzalam jak mnie wciagnela i dobrnelam do konca.
Sadze ze spodoba sie wiekszoci kobiet ktore interesuje tematyka zwiazkow, milosci, trudnych relacji rodzinnych. Dobrze sie ja czyta mimo wystepowania gdzieniegdzie przydlugich opisow przemyslen zupelnie nic nie wnoszacych do akcji.


A Wy jak spedzilyscie weekend? :)

Komentarze

  1. Ja też nie przepadam za takimi książkami, ale czasem znajdzie się właśnie taki zaskakujący wyjątek :)
    Ja teraz czytam "Vademecum Podróżnika. Z plecakiem przez świat" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. CAŁKIEM MŁODA BABCIA11 maja 2016 03:19

    A ja skończyłam właśnie obydwa tomy powieści fantazy Olgi Gromyko "Rok Szczura" Kto fantazy nie lubi i tak się nie skusi ,ale fajnie poczytać jak Ryska - główna bohaterka pochodząca ze wsi, poznaje miasto.Jest w mieście pierwszy raz w życiu i dziwią ją np. krzewy poprzycinane w różne figury zwierząt, myśli ,że to taki gatunek i marzy skrycie,żeby dostać takie cudowne nasionka do własnego ogródka. Poczucia humoru Oldze można pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie ostatnio krucho z czytaniem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja w końcu sie wzięłam za czytanie ostro.. Juz kolejna książkę kończę:) Jej recenzja tez będzie niedługo;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziekuje za przeczytanie mojego postu. Moze zostawisz komentarz:-) Milo bedzie poznac twoje zdanie na ten temat:-)

Nie musisz zostawiac linkow bo odwiedzam komentujacych :-)