sobota

Creme Puff Blush od Max Factor- Recenzja

Hej Kobitki.
Szczerze,to pomysl na post przyszedl mi jak zwykle ''przy okazji'' odgrzebywania produktu ktory ostatnio lezal troche zapomniany. Stwiedzilam ze kurcze jak to mozliwe ze juz prawie go koncze i nic o nim nie wspomnialam?  Zapraszam na recenzje:)


MAX FACTOR
CREME PUFF BLUSH
10''NUDE MAUVE''


OD PRODUCENTA:
ROZ CREME PUFF, TO WIELOTONOWY ROZ DOPASOWUJACY SIE Z LATWOSCIA DO NASZEJ CERY, DZIEKI CZEMU OSIAGNIESZ EFEKT MUSIECIA KOLOREM BEZ WYSILKU. 

sklad: Mica, Talc, Triisostearin, Octyldodecanol, Dimethicone, Zea Mays Starch, Magnesium Aluminum Silicate, Phenoxyethanol, Sodium Dehydroacetate, Aqua, Calcium Aluminum Borosilicate, Sorbic Acid, Methylparaben, Ethylparaben, Ethylhexyl Methoxycinnamate, BHT, Disodium EDTA, Tin Oxide, Tocopheryl Acetate, Calcium Sodium Borosilicate, Synthetic Fluorphlogopite, Palmitic Acid, Hydrogenated Polyisobutene, Silica, [+/- CI 77891, CI 77491, CI 77492, CI 77742, CI 15880, CI 77007, CI 15850, CI 77499, CI 75470

dostepny w 6 odcieniach za 9,99 Funta

zdjecia w sloncu

dobilam sie na srodku do denka



zdjecia  '' w cieniu''


Moje zdanie:

  • Odcien Nude mauve- to moj ''idealny rozo-bronzer'', piaskowy bez wymieszany z brazem i pudrowym rozem.. Przy tak jasnej karnacji jak moja wyglada jak chlodny bronzer i tak tez go uzywalam!
  • Latwo nabiera sie na pedzel
  • daje ladny satynowy efekt , w sloncu  troche polyskuje
  • Produkt ma taki ''uniwersalny kolor'' jak ja to mowie"'kolor bez koloru''.. Czyli ani za bardzo brazowy,ani za bardzo rozowy czy brzoskwiniowy .Ladnie przybrazowia twarz. Kolor nie jest ostry. Nawet jak nakladam go w pospiechu na wpol spiac nie zdarzylo mi sie nalozyc go zaduzo. Moze to specyfka odcienia ale mam wrazenie ze dobrze wpasowywuje sie w cere,rozciera i blenduje. niewiele potrzeba by wygladal dobrze .Wiec jest to na pewno dobry produkt dla poczatkujacych ''malarek''.
  • Trwalosc? Tu nie zachwycil mnie jakos specjalnie. Wytrzymuje ok4h.
  • NIe robi smug i plam 
  • Poreczne male opakowanie. 
  • Wydajnosc przecietna. Wyjelam go  po kilkutygodniowej przerwie z dna kosmetyczki ..patrze cos dziwnie wygada na srodku. Mysle czyzby mi skamienial?? Dotykam palcem ..i zonk. Nie nieskamienial. Masz kobito na calym srodku denko! chyba bedzie to 1 roz ktory wykonczylam zanim mi sie znidzil i zanim sie przeterminowal ;) 
  • Moim zdaniem ma zblizony odcien do kulek rozswietlajacych z Avonu:)
    Zauwazylam to dopiero wczoraj:)




Czy polecam!!??? 
JASNE! dobry ''bezpieczny'' ladnie wygladajacy produkt.
Udanego weekendu :) 

3 komentarze:

  1. Jeden z moich ulubionych!!! Podbił me serce od pierwszego wejrzenia [na niego[ w drogerii. Delikatniusi, śliczny kolor: tak jak się nazywa nude, i tak jak piszesz uniwersalny, ale wg mnie to ciepły. Kulek z Avon nie znoszę, więc mi ich nie przypomina. Jak napisałaś wcześniej o "różobroznerze" różu MaxFactor, od razu wiedziałam, że chodzi o niego. Jestem blada, ale ten róż służy mi nawet przy mojej [lekkiej] opaleniźnie, i pomaga wymodelować moją okrągła twarz, dając na niej efekt takiej świeżości, młodości :) Jest super. Mam też odcień najjaśniejszy z różowych i ten jest niestety jednak jakiś taki za... jasny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny odcień różu, taki "brudny" róż, nie wiem dlaczego, ale już dawno nie używałam żadnego kosmetyku z Max Factor ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje za przeczytanie mojego postu. Moze zostawisz komentarz:-) Milo bedzie poznac twoje zdanie na ten temat:-)

Nie musisz zostawiac linkow bo odwiedzam komentujacych :-)