czwartek

Denko Lutego

Witam Was robaczki po dluzszej przerwie.
Niestety przerwa nie zalezala ona odemnie. Moj blogger zwariowal i nie dodawal zdjec. wieszal sie na oknie ''do dodawania zdjec'' i nic nie pomagalo.  Myslalam , kombinowalam i  okazalo sie ze trzeba zmienic przegladarke intenetowa. Zmienilam na Mozille i wszystko gra jak w zegarku. Nawet nie wiecie jak sie ciesze.. Prowadzenie bloga ,dzielenie sie z wami moimi odkryciami , pomyslami bardzo mnie cieszy.


Dzis chce pokazac co uzywalam i co wykonczylam w minionym miesiacu.

 nie polecam/ srednie byc moze kupie po raz kolejny/ na pewno kupie i polecam

Zaczynamy :


 1. MICELLAR WATER GARNIER- moj hit minionego roku- byl w hitach pielegnacji 2014 roku KLIK
2.Purely PUmpering Soap DOve- mydlo do rak z maslem shea. Kosztowalo 1 funta. Bylo bardzo geste i wydajne. Starczylo o dziwo na 2 miesiace. Mydlo nie wysuszylo mi rak ani moim dzieciom i delikatnie pachnialo. Dla mnie mydla Dove i nivei to 1 klasa i bardzo je lubie. Polecam
3. BATH BOMB ''PAN PIERNIK'' - Kupione w Listopadzie w Funciaku. Kupilam 2 sztuki (1 pan piernik byl prezentem dla mamy) i 1 bombe do kapieli w postaci babeczki jagodowej. Pan piernik starczyl na 2 kapiele to lepiej niz  lush ktory idzie na 1 raz. Pachnial imbirem i pomaranczowa skorka ale niestety do torunskich piernikow mu daleko. Zapach w panu pierniku i babeczki byl bardzo delikatny i po chwili nic nie czulam za to smiesznie barwil wode. Uwazam ze to dobry pomysl na dodatkowy upominek do prezentu
4LAURA VANDINI PEELING - Dostalam go w paczce.Byl dosyc gesty.Jak dla mnie drobinki byly za slabe,  a sam peeling zostawial skore natluszczona jak po oliwce przez co mialam wrazenie ze jestem tlusta i brudna a domyc to zelem badz mydlem bylo ciezko. Nie polecam. Do tego zatyczka zlamala sie na pol i odpadka juz po miesiacu.
5. KREM DO RAK SMOOTH NOURISHING NIVEA- Pochodzi z zestawu ktory dostalam od meza na gwiazdke. Konsystencje mial nie za wodnista i nie za gesta. Ladny delikatny zaach. Dobrze nawilzal.Miekka tubka , zatyczka porzadna i nie otworzyla sie w torebce. Na pewno jeszcze kupie krem z nive.Polecam
6. VASELINE POMADKA TRUSKAWKOWA CORKI- Corka podczas trwajacego wieki przeziebienia miala ciagle wyschniete usta. Postanowilysmy razem temu zaradzic i kupilam jej za 1,64 funta szminke Vaseline. Sztyft byl czerwony ale koloru ustom nie dawal a lekki polysk. Miala nawet ladny zapach. Corka bardzo lubila po nia siegac i o dziwo nie zniszczyla jej po 2 dniach.Kupimy ponownie
7. DE-STRESSING MUD MASK Superdrug-  miala aloes, herbate, witamine e. Miala nawilzac, wygladzac i odstresowac skore normalna. Cos dla mnie. Kolor miala blotka. Odstresowania nie zauwazylam, nie odzywia i nie nawilza.Na szczescie nie podraznia i nie wysusza. Jednak znam lepsze!
8.LAWENDER/ KRM DO RAK- mial tylko 50ml i kupilam go w Wigilie za 2 funty.Pieknie pachnial i nawet dobrze nawilzam. Zapach piekny , intenrsywnny, dlugo trzyma i bardzo realistyczny. 
9.PURE &NATURE TONIK NIVEA- Bardzo lubie ten tonik. Gdy go aplikuje na moja sucha buzie to mam wrazenie ze on chlodzi a dzieki temu koi . Czuje nawilzenie skory  i wygladzenie. Super budzi mnie rano, i wyciesza podraznienia wieczorem. Do tego nie jest drogi jakies 3-4 funty. Polecam Cala te serie.
 10.OPIUM PERFUM OIL- ta mala buteleczka ma pojemnosc tylko 2 ml! I pochodzi z zestawu 12 roznych ,oryginalnych indyjskich perfum w oleju. Forma  perfum w olejku jest najstarsza forma perfum i najdluzej sie utrzymuje na ciele.. Mi ta buteleczka o zapachu opium (typowo ciezki kadzidlowy zapaszek) wystarczyl na 3aplikacje i pachnialam caly dzien i cala noc a ciuszki jeszcze nastepnego dnia. Polecam serdecznie
11. PLAYBOY ROCK-50 ml za 6-7funtow. Z zapachem tym spotkalam sie po raz 1 kupujac zel pod prysznic o tym zapachu w funciaku. I tak mi sie spodobal ze stwierdzilam -musze go kupic. Woda zdecydowanie slodka i kobieca.Wyczuwalam maline. Bardzo mi sie podobala i lubilam ja uzywac. Czulam ja na sobie dobrych kilka godzin choc nie nalezala do najtrwalszych wod toaletowych jakie posiadam. Butelka ladniutka. Cena nie wysoka.Polecam bo zapach ladny.
12.TRESEMME DEEP SMOTH MASK/MASKA WYGLADZAJACA- bylam z niej zadowolona. Maska w saszetce to ponadto dobry pomysl na wyjazdy . Byla jej recenzja wiec zapraszam KLIK
 13CHUSTECZKI DO DEMAKIJAZU SUPERDRUG CERA WRAZLIWA- wiele razy podkreslalam ze bardzo je lubie. Kosztuja 69p. Sa delikatne dla moich wrazliwych oczu ,nie uczulaja mnie i z moim niewodoodpornym makijazem sobie radza do tzw ''szybkich akcji'' jak cos mi nie wyjdzie lub musze szybko pozbyc sie makijazu Polecam
14. SOL DO KAPIELI ''ZIELONA HERBATA'' WIELICZKA-  niestety nie ma tego na zdjeciu bo wykonczylam doslownie ostatniego dnia lutego wieczorem a zdjecia robilam wczesniej. Sloj 600g dostalam od mamy. Sol miala krysztaly koloru zielonego z prawdziwej soli.Barwily wode na zielono ale moim zdaniem zapach zielonej herbaty byl zbyt delikatny. Trzeba bylo uwazac bo przy wiekszej ilosci soli w wodzie -lekko wysuszala sie skora Glownie uzywal ja moj maz, ktory ostatnio bardzo polubil sole do kapieli.

Niestety mam tez wielkie buble! :(:( Ale dobrze ze tylko 3!  
 1. SUCHY SZAMPON HERBAL ESSENCE NAKED 0%-  Kupiony w styczniu. Wlasciwie bez zapachu. Dzialam slabiej niz batiste i duzo gorzej sie wyszesywal. U mnie jako blondynki nie bylo nic za bardzo widac ale moja mama uzyla go 1 czy 2 a ma wlosy intensywnie rude farbowane i niestety byl widoczny i do tego nie odswiezyl jej wlosy jak trzeba i miala je oklapniete.
2.NIVEA KREM NA NOC REGENERUJACY CERA SUCHA- z olejem migdalowym , hydra IQ i wimina e. Mial recenerowac, odzywiac wygladzac cere sucha. Rzadko wypowiadam sie zle o tej firmie. Ten krem to porazka. 
Plusy:  byl tani w saverze za niecale 2funty. koniec! 
Minusy: Byl lzejszy niz tradycyjna granatowa nivea jednak nie wchlanial mi sie.Zostawial taka olejowa warstwe na twarzy. Zawsze po uzywaniu ''kremu regenerujacego'' dostawalam po 2-3 dniach krostek na brodzie. Udalo mi sie go zuzyc calkowicie ale na twarzy meczylam go tylko miesiac reszta poszla na dekolt ,stopy etc.
3.NIVEA PEARL &BEAUTY DEO W KULCE- Ten produkt ma sporo plusow i tylko  minus ale taki ktory u mnie zalicza go do mega bubli i wyklucza uzywanie w przyszlosci. 
Plusy: chroni przed brzydkim zapachem, nie robi bialych plam, koszt 1 funt, wydajny. Ale mam wrazenie ze on w ogole sie nie wchlania. Aplikuje go pod pachami i czekam i czekam i nigdy sie nie doczekalam by wsiakl w skore tylko mam taka mokra maziaje pod pacha .Nigdy wiecej tej wersj.


Zapraszam na ... zakupy Lutego i Ulubienca Miesiaca ktore pokaza sie juz niedlugo. 
POZDRAWIAM :)

2 komentarze:

  1. O widzisz, a ja uwielbiam ten krem Nivea na noc :D Jest do mojej cery idealny, nie przetluszcza, szybko sie wchlania, skore mam fajna, nawilzona, mieciutka ;) Nic mi po nim nie wyskakuje :D Ale z kosmetykami jak i z zapachami, kazdemu podpasuje, co innego ;) A micela z Garnier tez lubie, chociaz ostatnio cos mnie w oczy szczypac zaczyna i nie mam pojecia czemu :/ Ale widzialam, ze jest wersja zielona, wiec wyprobuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez widzialam te zielona wersje ale producent okresla ja jako martujaca i troszke boje sie przesuszenia buzi. Poczekam na woja recenzje;) A co do nivei ona prawie nigdy mnie nie zawodzi, nie wiem co bylo nie tak z tym kremem ..pewno mnie uczulil jakis skladnik.

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje za przeczytanie mojego postu. Moze zostawisz komentarz:-) Milo bedzie poznac twoje zdanie na ten temat:-)

Nie musisz zostawiac linkow bo odwiedzam komentujacych :-)