Ciaza w UK: Fetal Heart Doppler -czy warto kupic ?

Hej,
Wiem, ze tematy ciazowe nie kazdemu pasuja, jednak chce napisac kilka slow o popularnym ostatnio gadzecie do sluchania bicia serduszka nienarodzonego dziecka dopoki jeszcze jestem w ciazy. ;-)
Co sadze o ''Fetal Doppler''? Czy warto go kupic na okres ciazy czy lepiej sobie odpuscic?


Urzadzenia do uzytku domowego typu Fetal Doppler wykrywaja bicie serca dziecka juz od 14-16 tygodnia ciazy. Trzeba je trzymac w suchym miejscu. W zestawie procz samego urzadzenia zwykle otrzymujemy rowniez: sluchawki, baterie, plyty cd na ktore mozemy nagrac bicie serca naszego malenstwa i specjalny zel transmisyjny. Ja swoje urzadzenie dostalam od znajomej wiec nie mialam ani plyt cd ani zelu. Kupilam na ebayu ''Ultrasound Transmission Gel'' marki Aquasonic Parker. Zel byl tani (okolo 3 funty) i jest hypoalergiczny.
Urzadzenie, ktore dostalam jest marki AngelSounds  i jego cena rynkowa to okolo 25 funtow, jednak ceny tego typu produktow innych marek zaczynaja sie juz od 19 funtow.

Jak uzywac?
Na podbrzusze, rozsmarowujemy zel transmisyjny ,wlaczamy urzadzenie i przesuwamy koncowke urzadzenia po zelu az uslyszymy tetno dziecka. Bicie serca dziecka jest naturalnie szybsze od bicia serca mamy. ;)

Czy Warto kupic?
 Szczerze? Nie bardzo. Choc sam gadzet jest swietny i sprawia ciezarnej i jej rodzinie niemala radosc. Kwota 19-25 funtow to jak na realia zycia w UK nie jest duzy wydatek ale nie zdarzymy  wystaczajaco ''zuzyc'' to urzadzenie w przeciagu jednej ciazy. Watpie by znalazla sie jakas przyszla mama, ktora ma sily,czas i checi aby codziennie wlaczac swoj Doppler. Uzywa sie go sporadycznie. Ja choc lapalam za Doppler juz kilkanascie razy to i tak mam wrazenie,ze jest prawie przeze mnie nie uzywany.
Urzadzenie ma swoje zdecydowane plusy np. pomaga starszemu rodzenstwu oswoic sie z mysla ze za kilka miesiecy w domu pojawi sie nowy, maly braciszek/siostrzyczka. Moje dzieci byly zachwycone gdy mogly posluchac serduszka dzidzi. Bylo widac ich zdziwienie. Dla nich taka mozliwosc to prawie surrealizm. ;) Doppler  zapewnia rowniez spokoj psychiczny ciezarnej. Gdy pod koniec ciazy sa dni gdy wpadamy w lekkie obawy czy aby dzidzius nie ruszal sie za malo wystarczy zlapac za nasze urzedzenie i posluchac jego serduszka aby przekonac sie,ze wszystko jest ok.
Jezeli jestescie w swojej pierwszej ciazy a jestescie przekonane ze bedziecie chcec wiecej dzieci to czemu nie. :) Zakup jednego urzadzenia moze wtedy byc rozsadnym wyjsciem bo pouzywacie je jeszcze w kolejnych ciazach. Jednak w innej sytuacji radzilabym Wam nie kusic sie zakup nowego Dopplera. Lepiej zaoszczedzic pieniadze albo popytac wsrod rodziny i znajomych czy nie maja i nie moga odsprzedac/podarowac Wam swojego. W przeciagu tych 6 miesiecy (bo urzadzenie uzywamy od 14 tygodnia czyli od 2 trymestru) naprawde Doppler sie nie zniszczy dlatego polecam rozejrzec sie za produktem z tzw. ''drugiej reki''. Zapewniam, ze i tak bedzie prawie jak nowka.
Ja swoj dostalam za darmo od znajomej wraz z koszem mojzesza , a znajoma dostala go jeszcze od innej znajomej.
Mimo iz w ciagu ostatnich miesiecy calkiem czesto lapalam za AngelSound Detector to i tak jest prawie nie zniszczony. Gdy niedlugo urodzi sie nasz bobas oddam swoj Detector innej ciezarnej ,tez za darmo i mysle ze posluzy jej nie gorzej niz mi i moim poprzedniczkom . :)

Mialyscie takie urzadzenie?  Kupilyscie/kupicie Doppler czy nie?
Milego Dnia:)

Ciaza w UK : Wyprawka ;-)

Hej.
Skonczylam juz 34 tydzien ciazy. Do konca coraz blizej. Ciezko uwierzyc jak szybko te miesiace zlecialy. Od pewnego juz czasu kompletuje tzw.'' wyprawke'': ciuszki i gadzety. Tym razem dosc szybko sie za to zabralam. Jednak same wiecie, ze przeciez to czysta frajda dla ciezarnej. Nie bede pokazywac ciuszkow bo jest ich za duzo. Postanowilam pokazac Wam nasze nieciuszkowe- dzidziusiowe ''gadzety'' . Zapraszam  na post z wyprawka. ;)

Najpierw zakupy z sieci Aldi i Saintbury.
Warto przejsc sie do tych marketow w trakcie tzw. ''tygodni dzieciecych'' bo mozna znalezc ciekawe gadzety w przystepnych cenach.
W swietnej cenie, lezaczek-bujaczek. Bez niego - jak bez reki ;-)

Slodki Kocyk- potworek.
Marka MUNCHKIN. :)
Urzadzenie usypiajace z tzw. ''bialymi dzwiekami i szumami''.Cos a la szumis.
Oraz silikonowy miekki pojemnik ulatwiajacy kapiele. 

Nastepne zakupy ze sklepow: Boots  oraz www.myprecioseone (Swietny sklep z duzymi promocjami. Kupilismy tam super wozek typu 3w1 w swietnej cenie).

Butelka anty-kolkowa MAM, pompka,
2pak zabawek na wozek ze sklepu ''Little Preciouse''
i uniwersalny pokrowiec przeciwdeszczowy na wozek

Najwiecej zakupow ,oczywiscie zrobilam na ebayu. Mozna kupic tam doslownie wszystko co czlowiekowi sie zamarzy. Wiekszosc ciuszkow pochodzi wlasnie z ebaya. Kolejnym miejscem, ktore warto odwiedzic kompletujac wyprawke to sklepy sieci TK Max. Z tego co wiem w Polsce u mojej mamy jest  mniejszy wybor produktow dzieciecych niz u mnie w UK. Ale moze to zalezy od miasta i wielkosci sklepu? U nas w koncu otworzyli tego TK Maxa we wrzesniu i mam wrazenie, ze mozna tam szybko stracic wyplate. ;-)


moj pierwszy zakup z ebaya.
Ksiazeczka ''do kapieli'' za 1 funcika. No jak sie nie skusic? :)

ebay. Wanienka z wbudowanym termometrem bezpiecznym dla dzidzi.

TK Max.
Poreczne pudelko na ''kosmetyki'' i chusteczki dzidziusia.
Z przegrodkami i dodatkowymi zew. kieszonkami.

TK Max. Poducha do karmienia, mozna pozniej sadzac przy niej maluszka.
Ten sliczny turkusowy kolorek mnie ujal. :)

To tylko czesc rzeczy. Obecnie jest tyle wspanialych produktow dla maluchow, ze trzeba sie hamowac przy zakupach a coraz to nowe gadzety wpadaja w oko. ;)
Mamy juz wszystko co potrzebne, wlacznie z lozeczkiem i wozkiem (''kosz mojzesza'' tez mam bo dostalam od znajomej). Zaczely sie wielkie przygotowania: lozeczko stoi juz poskladane, ciuszki ulozone sa w szafce, torba szpitalna prawie spakowana etc.
Pozostanie Nam czekanie az maluszek sie pojawi a to juz calkiem niedlugo. ;)


Milego Dnia:)

Makijaz & pielegnacja buzi .. prawie ''po francusku'' ;)

Hej,
Dzisiaj obiecany, podsumowujacy post kosmetyczny. Podziele sie z Wami moimi przemysleniami o pielegnacji buzi i makijazu.
Makijaz to przyjemnosc i zabawa,ale po przekroczeniu pewnego wieku chce sie wygladac po prostu swiezo. Od roku, powoli upraszczam makijaz aby byl szybki, swiezy ale rowniez komfortowy. Zakrywal niedoskonalosci i nie tlumil naturalnej urody. Makijaz taki podobno nazywa sie francuskim, bo Francuzki lubuja sie w bardzo subtelnym poprawianiu urody i nieskomplikowanej pielegnacji.
  Na wiosne zrezygnowalam z uzywania pedzli. Wole wszystko delikatnie wklepac palcami. Z pedzlami jest ''za duzo zachodu''. Moj makijaz zwykle i tak jest bardzo delikatny aby nie martwic sie o jego trwalosc co 3h.  Zwykle to: tusz, odrobina podkladu, czasem jakis jasny cien, szminka i roz w kremie. Kresek juz nie robie bo niedawno stwierdzilam,ze troche za bardzo obciazaja oczy (szczegolnie krotkowidza). Od paru tygodni to czesto poprzestaje nawet na samym tuszu i korektorze pod oczami. Nie mam ostatnio duzego zapalu do '' malunkow'' z rana. Nie inwestuje tez w kolorowke. Juz przekonalam sie ze drogie nie znaczy lepsze. Nie mam rowniez stalych ulubiencow. ;)








Nie kupuje czesto kolorowki bo nie chce robic zapasow . Potem to u mnie lezy i sie starzeje a zakupy pod wplywem chwili najczesciej nie sa udane. Staram sie najpierw zuzyc obecny produkt zanim kupie nastepny.

prosta podstawa pielegnacji: Micel, krem pod oczy, krem nawilzajacy

Dodatkowa pielegnacja: Peeling , odzywcze maski:eco beauty i no7
i serum na noc :)

Ale kazdy makijaz zalezy (i ma swoj poczatek) w dobrej pielegnacji buzi.
Dodam,ze wazne aby prawidlowo okreslic typ cery. Ja w koncu to zrobilam i mam cere normalna i wrazliwa.
Moja cera sie nie przetluszcza ale rowniez nie przesusza jakos specjalnie. Nie mam z nia problemow. Za to jest wrazliwa i musze uwazac co uzywam. Dla tego nie zmieniam czesto kosmetykow do twarzy i trzymam sie sprawdzonych produktow.

Moja pielegnacja opiera sie na:
Wieczorem -
Zmyciu makijazu hypoalergiczna woda micelarna ,wklepaniu kremu pod oczy i kremu nawilzajacego  (ulubiona nivea soft - recenzja). Jesienia i zima, 2-3 razy w tygodniu wklepuje jeszcze kilka kropel serum pod krem..
Rankiem -
Odswiezeniu buzi micelem lub tonikiem i nalozeniu kremu pod oczy oraz kremu nawilzajacego.
Raz w tygodniu -
Oczyszczeniu buzi delikatnym peelingiem i uzyciu odzywczej maseczki.


Tylko tyle/Az tyle?
Nie trzeba mi wiecej.  Moim zdaniem najwazniejsza jest rutyna w pielegnacji.

A jak to u Was z pielegnacja wyglada?
Pozdrawiam i Milego Dnia